Rok 1984 - Część pierwsza
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Sąsiednie stoliki stały puste. Nawet samo przebywanie w pobliżu takich ludzi było głupotą. Siedzieli w milczeniu nad szklankami dżinu zaprawionego goździkami, specjalnością lokalu. Największe wrażenie zrobił na Winstonie wygląd Rutherforda. Był to niegdyś głośny karykaturzysta, którego jadowite rysunki pomogły rozbudzić świadomość mas jeszcze przed Rewolucją. Nawet teraz ukazywały się z rzadka w "The Times". Jednakże te obecne, mimo iż stanowiły kontynuację dawnego stylu Rutherforda, były dziwnie martwe i nieprzekonujące. Wciąż powtarzały się w nich te same oklepane motywy: rudery, głodujące dzieci, walki uliczne i kapitaliści w cylindrach, z którymi nie rozstawali się nawet na barykadach - nieustająca, beznadziejna próba powrotu do przeszłości.

Rutherford był monstrualnych rozmiarów człowiekiem z grzywą siwych, pozlepianych włosów, worami pod oczyma, o twarzy poznaczonej bruzdami i grubych, murzyńskich wargach. Kiedyś musiał odznaczać się niesamowitą siłą, lecz teraz jego potężne ciało garbiło się, wybrzuszało, rozlewało i rozłaziło na wszystkie strony. Patrząc na niego trudno się było oprzeć wrażeniu, że zaraz cały się rozpadnie niczym zwietrzały odłam skalny.

Dochodziła godzina piętnasta; spokojna pora. Winston nie pamiętał już, dlaczego znalazł się w kafejce tak wcześnie. Lokal był prawie pusty. Z teleekranów sączyła się jakaś metaliczna muzyka. Trzej mężczyźni siedzieli w rogu sali, niemal bez ruchu i nie odzywając się słowem. Kelner, nie proszony, podał im nowe szklanki dżinu. Przed sobą mieli szachownicę z rozstawionymi figurami, ale dotąd nie rozpoczęli partii. Wtem coś dziwnego stało się z teleekranem i trwało chyba z pół minuty. Zmieniła się nie tylko melodia, ale także charakter muzyki. Wkradła się w nią - aż trudno to opisać - jakaś dziwaczna, fałszywa, skrzecząca i szydercza nuta, dosłownie ociekająca żółcią, po czym jakiś głos zaśpiewał:

Pod konarami kasztana
Pan sprzedał mnie, a ja pana;
Ich pogrzebano, a my od rana
Pod konarami kasztana.



Trzej mężczyźni ani drgnęli. Ale gdy Winston znów zerknął na zniszczoną twarz Rutherforda, zobaczył, że jego oczy są mokre od łez. I dopiero teraz dostrzegł, i aż się wzdrygnął, choć nie wiedział dlaczego, iż Aaronson i Rutherford mają złamane nosy.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 -  - 87 -  - 88 -  - 89 -  - 90 -  - 91 -  - 92 -  - 93 -  - 94 -  - 95 -  - 96 -  - 97 -  - 98 -  - 99 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 - streszczenie
2  Rok 1984 jako antyutopia
3  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część pierwsza







    Tagi: