Rok 1984 - Część pierwsza
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Pytam chyba grzecznie, no nie? - denerwował się
starzec, prostując wojowniczo ramiona. - Chcesz mi wmówić, że w całej tej zafajdanej dziurze nie ma ani jednego półkwartowego kufelka?
- A co to takiego, u licha, półkwartowy kufelek? - spytał barman, pochylając się do przodu i opierając czubkami palców o kontuar.

- Patrzcie, patrzcie! Pracuje jako barman, a nie wie, co to półkwartowy kufel! Taki, co mieści pół kwarty! Jedną ósmą galona! Cholera jasna, wszystkiego trzeba ich uczyć! Abecadła też pewnie nie znasz, co?

- Pierwszy raz słyszę o jakichś kwartach i galonach - stwierdził sucho barman. - Podajemy piwo w półlitrowych i w litrowych szklankach. Takich jak te na półce.
- Wolałbym wypić pół kwarty - upierał się starzec.
- Co za problem nalać komuś pół kwarty? Kiedy byłem młody, nikt nie stosował tych zasranych litrów.
- Kiedy byliście młodzi, my wszyscy jeszcze łaziliśmy po drzewach! - zażartował barman zerkając na innych klientów.

Gruchnęli śmiechem; prysł niepokój wywołany pojawieniem się Winstona. Rumieniec oblał pokrytą siwym zarostem twarz starca. Obrócił się, mrucząc coś pod nosem, i wpadł na Winstona. Ten ujął go łagodnie pod ramię.

- Pozwólcie, że postawię wam kolejkę, dziadku -rzekł.
- Czemu nie? - odparł starzec, znów się prostując. Chyba nie zauważył granatowego kombinezonu Winstona.
- Pół kwarty piwa! - krzyknął zaczepnie do barmana.
- Pół kwarty duplowego!

Barman napełnił brunatnym piwem dwie półlitrowe szklanice z grubego szkła, które wcześniej opłukał w wiadrze stojącym pod kontuarem. Piwo było jedynym trunkiem sprzedawanym w lokalach przeznaczonych dla proli. Obowiązywał ich zakaz picia dżinu, choć w praktyce mogli go zdobyć bez trudu. Gra w strzałki znów szła pełną parą, a gromadka przy barze zaczęła rozmawiać o kuponach loteryjnych. Chwilowo zapomniano o obecności Winstona. Pod oknem Winston zauważył stół zbity z surowych desek, przy którym mógł rozmawiać ze starcem bez obawy, że ktoś ich podsłucha. Groziło to surowymi konsekwencjami, ale przynajmniej w pomieszczeniu nie było teleekranu, o czym się upewnił zaraz po wejściu.

- Mógł mi łobuz nalać pół kwarty - narzekał starzec stawiając szklankę i siadając przy stole. - Pół litra to za mało. Nie starcza. A cały litr to za dużo. Pęcherz mi wtedy puszcza. I trzeba dwa razy tyle bulić!

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 -  - 87 -  - 88 -  - 89 -  - 90 -  - 91 -  - 92 -  - 93 -  - 94 -  - 95 -  - 96 -  - 97 -  - 98 -  - 99 - 


  Dowiedz się więcej
1  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego
2  Nowomowa
3  Rok 1984 - cytaty



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część pierwsza







    Tagi: