Rok 1984 - Część pierwsza
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Ponownie, tym razem z nieco większym powodzeniem, spróbował myśleć o O'Brienie. "Spotkamy się tam, gdzie nie ma mroku" - tak mu oznajmił. Winston wiedział, co to znaczy, a przynajmniej tak mu się zdawało. Miejsce, gdzie nie ma mroku, to następna epoka, której nigdy nie ujrzy, ale wierząc, że nadejdzie, może w niej duchowo uczestniczyć. Lecz natrętny głos dobiegający z teleekranu nie pozwolił pełniej rozwinąć tej myśli. Winston włożył do ust papierosa. Połowa tytoniu natychmiast wysypała mu się na język; gorzki pył nie dawał się wypluć. Nagle twarz Wielkiego Brata przysłoniła O'Briena.

Tak jak przed kilkoma dniami, Winston wyjął z kieszeni monetę i podniósł do oczu. Patrzyło z niej to samo masywne, spokojne, opiekuńcze oblicze; ale jaki był uśmiech, który krył się pod czarnym wąsem? Niczym żałobne tony dzwonu rozdźwięczały się w mózgu Winstona wybite na monecie hasła:

WOJNA TO POKÓJ
WOLNOŚĆ TO NIEWOLA
IGNORANCJA TO SIŁA



CZĘŚĆ DRUGA

1

Minęła połowa poranka, kiedy Winston opuścił swoją przegrodę, żeby pójść do toalety.
Jakaś samotna postać szła ku niemu z przeciwnego końca długiego, jaskrawo oświetlonego korytarza. Była to ta sama ciemnowłosa dziewczyna. Upłynęły cztery dni, odkąd owego wieczoru natknął się na nią przed sklepem ze starociami. Z bliska zobaczył, że prawą rękę ma na temblaku, wcześniej niewidocznym, gdyż był tej samej barwy co kombinezon. Przypuszczalnie wybiła ją sobie przestawiając któryś z ogromnych kalejdoskopów używanych do "wypełniania" fabularnych zarysów powieści. Takie wypadki zdarzały się często w Departamencie Literatury.

Dzieliły ich mniej więcej cztery metry, gdy naraz dziewczyna potknęła się i upadła jak długa na ziemię. Wydała głośny okrzyk bólu - pewnie przygniotła sobie zwichniętą rękę. Winston przystanął. Dziewczyna tymczasem uniosła się na klęczki. Jej twarz przybrała żółto-mleczną barwę, a przez to usta wydawały się jeszcze czerwieńsze. W oczach, patrzących błagalnie na niego, malował się jednak nie tyle ból, ile strach.

W sercu Winstona zrodziło się współczucie. Oto widział przed sobą śmiertelnego wroga, lecz był to zarazem człowiek, który cierpiał, może nawet miał złamany nadgarstek. Niewiele myśląc Winston podszedł, żeby pomóc dziewczynie. Kiedy upadła na zabandażowaną rękę, ból przeszył także jego ciało.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 -  - 87 -  - 88 -  - 89 -  - 90 -  - 91 -  - 92 -  - 93 -  - 94 -  - 95 -  - 96 -  - 97 -  - 98 -  - 99 - 


  Dowiedz się więcej
1  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego
2  Rok 1984 jako antyutopia
3  Nowomowa



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część pierwsza







    Tagi: