Rok 1984 - Część pierwsza
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Długa kolumna ciężarówek jechała wolno ulicą. W rogach każdej platformy stali uzbrojeni w pistolety maszynowe strażnicy o surowych obliczach; pilnowali drobnych, żółtych mężczyzn odzianych w liche zielone mundury. Jeńcy siedzieli w kucki, stłoczeni ciasno, a ich posępne mongolskie oczy patrzyły w dół z krańcową obojętnością. Co pewien czas, gdy ciężarówki podskakiwały na wybojach, rozlegał się brzęk żelastwa; jeńcy mieli skute nogi. Ciężarówka za ciężarówką przesuwały się przed Winstonem ponure twarze. Patrzył na nie, ale właściwie ich nie dostrzegał.

Ramię dziewczyny przyciskało się do jego ramienia. Jej policzek był tak blisko, że czuł niemal jego ciepło. Podobnie jak w stołówce, od razu przejęła inicjatywę. Ledwo poruszając wargami, zaczęła mówić tym samym szeptem co poprzednio - cichym, monotonnym, łatwo ginącym pośród powszechnego zgiełku i warkotu silników.
- Słyszysz mnie?
- Tak.
- Czy jesteś wolny w niedzielę po południu?
- Tak.
- Więc słuchaj uważnie. Musisz wszystko zapamiętać. Pójdziesz na dworzec Paddington...

Z niemal wojskową precyzją, która wprawiła Winstona w zdumienie, poinstruowała go krok po kroku, co ma zrobić. Pół godziny koleją; ze stacji skręcić w lewo; przejść szosą dwa kilometry; przy bramie bez górnego pręta skręcić w polną drogę; dojść do leśnego duktu; potem skręcić na ścieżkę między krzakami; dojść do zwalonego pnia porośniętego mchem. Zupełnie jakby w głowie miała mapę.

- Zapamiętasz? - szepnęła na koniec.
- Tak.
- Skręcasz w lewo, w prawo, potem znów w lewo. Brama bez górnego pręta.
- Dobrze. O której?
- Około piętnastej. Może będziesz musiał na mnie zaczekać. Przyjdę inną trasą. Na pewno wszystko zapamiętałeś?
- Tak.
- Więc teraz szybko odejdź.

Tego nie musiała mu mówić. Ale nie od razu mogli się rozdzielić. Wciąż przejeżdżały ciężarówki, wszyscy więc stali gapiąc się łapczywie. Na początku rozległo się trochę gwizdów i wrogich okrzyków, ale wydawali je nieliczni w tłumie partyjni i wkrótce też ucichli. Dominującym uczuciem była zwyczajna ciekawość. Cudzoziemcy, czy to Eurazjaci, czy Wschódazjaci, stanowili taką samą osobliwość jak rzadkie okazy zwierząt. Nigdy nie widywano ich inaczej niż w charakterze jeńców, i nawet wówczas zaledwie przez krótką chwilę. Nikt też nie wiedział, co się z nimi dzieje później; prawdopodobnie większość trafiała do obozów pracy, bo tylko drobną część wieszano jako zbrodniarzy wojennych. Okrągłe, mongolskie twarze ustąpiły miejsca bardziej europejskim, brudnym, zarośniętym i wymizerowanym. Znad nie ogolonych policzków patrzyły na Winstona wciąż nowe pary oczu; czasem wpijały się w niego z dziwną intensywnością, po czym odwracały. Konwój zbliżał się do końca. W ostatniej ciężarówce Winston zobaczył niemłodego mężczyznę z siwą gęstą brodą, który stał ze skrzyżowanymi rękami, jakby przywykł do tego, że skuwają mu je kajdany.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 -  - 87 -  - 88 -  - 89 -  - 90 -  - 91 -  - 92 -  - 93 -  - 94 -  - 95 -  - 96 -  - 97 -  - 98 -  - 99 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 - streszczenie
2  Rok 1984 - cytaty
3  Rok 1984 jako antyutopia



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część pierwsza






    Tagi: