Rok 1984 - Część pierwsza
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- W takim razie powinnam ci odpowiadać, kochanie. Jestem zepsuta jak nikt.
- Lubisz to robić? Nie pytam o pieszczoty ze mną, lecz o seks jako taki.
- Uwielbiam!

To właśnie najbardziej pragnął usłyszeć. Nie chodziło mu o uczucie do konkretnej osoby, tylko o zwierzęcy instynkt, niepohamowany fizyczny popęd; on właśnie był siłą, która mogła rozsadzić Partię. Przewrócił Julię na murawę, na rozsypane dzwonki; tym razem nie miał żadnych trudności. Po pewnym czasie ich przyspieszone oddechy powróciły do zwykłego rytmu i owładnięci błogą niemocą odsunęli się trochę od siebie. Słońce świeciło teraz jakby mocniej. Oboje czuli się senni. Winston przyciągnął kombinezon i narzucił na dziewczynę. Zasnęli niemal natychmiast i spali blisko pół godziny.

Winston obudził się pierwszy. Usiadł i popatrzył na piegowatą twarz Julii; dziewczyna nadal spała spokojnie, z policzkiem wspartym na dłoni. Żadna piękność, ale usta miała naprawdę wspaniałe. Kiedy się lepiej przyjrzał, pod jej oczami dostrzegł kilka pojedynczych zmarszczek. Za to krótkie ciemne włosy były wyjątkowo gęste i puszyste. Zdał sobie sprawę, że wciąż nie zna nazwiska Julii i nie wie, gdzie ona mieszka.

Młode, silne ciało, tak niewinnie pogrążone we śnie, wydało mi się kruche i bezradne, wzbudzało w nim opiekuńcze uczucia. Lecz naiwna tkliwość, która wezbrała w nim pod leszczyną, kiedy słuchali śpiewu drozda, minęła bezpowrotnie. Ściągnął z Julii kombinezon i długo wpatrywał się w jej gładkie białe ciało. W dawnych czasach, pomyślał, gdy mężczyzna patrzył na ciało dziewczyny, które go podniecało, sprawa była prosta. Obecnie jednak nie istniała sama miłość lub samo pożądanie. Żadne uczucie nie mogło być czyste, bo wszystko przesycały strach i nienawiść. Uściski jego i Julii były walką; ich orgazm zwycięstwem. Ciosem zadanym Partii. Udaną akcją polityczną.


3

Kiedyś możemy tu znów przyjechać - powiedziała Julia. - Zwykle każdej kryjówki można bezpiecznie używać dwa razy. Ale dopiero po miesiącu lub dwóch, oczywiście.
Natychmiast po przebudzeniu jej zachowanie całkiem się zmieniło: stała się czujna i rzeczowa. Ubrała się, obwiązała szarfą i zaczęła instruować Winstona, którędy ma jechać do domu. Wydało mu się naturalne, że to ona zajęła się planowaniem powrotu. Najwyraźniej miała dryg do takich spraw, którego jemu zupełnie brakowało, a w dodatku doskonale znała okolice Londynu z licznych pieszych wycieczek. Marszruta, jaką dla niego ułożyła, nie pokrywała się z jego poranną trasą; w Londynie też przyjeżdżał na inny dworzec.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 -  - 87 -  - 88 -  - 89 -  - 90 -  - 91 -  - 92 -  - 93 -  - 94 -  - 95 -  - 96 -  - 97 -  - 98 -  - 99 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 - streszczenie
2  Rok 1984 jako antyutopia
3  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część pierwsza






    Tagi: