Rok 1984 - Część druga
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Złote promienie zachodzącego słońca padały na skraj łóżka i kominek, oświetlając garnek, w którym bulgotała woda. Prolka na podwórzu przestała śpiewać, ale z uliczki nadal dobiegały przytłumione krzyki bawiących się dzieci. Winston zaczął się zastanawiać, czy w wymazanej przeszłości leżenie w łóżku w chłodzie letniego wieczoru było czymś normalnym; czy kobieta i mężczyzna mogli leżeć tak razem nago, kochać się, kiedy tylko zapragną, rozmawiać, o czym tylko chcą, nie czując żadnej potrzeby, aby wstać - czy wolno im było po prostu tak leżeć i słuchać cichych dźwięków płynących zza okna? Chyba niemożliwe, żeby taka słodka bezczynność była kiedykolwiek dozwolona! Julia obudziła się, przetarła oczy i unosząc się na łokciu spojrzała na prymus.

- Połowa wody się wygotowała - stwierdziła. - Zaraz wstanę i zrobię nam kawy. Mamy godzinę. O której gaszą światło w twoim bloku? :
- O dwudziestej trzeciej trzydzieści.
- U mnie w hotelu punkt dwudziesta trzecia. Ale wszystkie musimy wracać sporo wcześniej, bo... Ojej! A masz, ty obrzydliwa bestio!

Nagle wychyliła się z łóżka, chwyciła z podłogi but i rzuciła w róg pokoju tym samym chłopięcym ruchem ramienia, jakim podczas Dwóch Minut Nienawiści na oczach Winstona cisnęła słownik w podobiznę Goldsteina.
- Co to było? - spytał zaskoczony.
- Szczur. Wystawił swój śmierdzący nos zza listwy. Na pewno jest tam dziura. Przynajmniej napędziłam mu pietra!
- Szczury - szepnął Winston. - Tutaj!
- Są wszędzie - powiedziała obojętnie Julia, kładąc się z powrotem. - W hotelu robotniczym mamy je w kuchni. Część dzielnic Londynu aż się od nich roi. Wiesz, że atakują dzieci? Na niektórych ulicach kobiety boją się zostawiać niemowlę bez opieki nawet na minutę. Najgorsze są te wielkie i brunatne. A najpotworniejsze jest to, że...
- Przestań!- zawołał Winston, zaciskając mocno oczy.
- Najdroższy, strasznie zbladłeś! Co się stało? Masz alergię na szczury?
- Szczury to najohydniejsze, co może być na świecie!

Przytuliła go do siebie i otoczyła ramionami, jakby chcąc rozproszyć jego lęki ciepłem swojego ciała. Nie od razu otworzył oczy. Przez kilka chwil zdawało mu się, że znów powrócił koszmarny sen, który prześladował go przez całe życie w różnych odstępach czasu. Prawie zawsze był taki sam. Przed Winstonem jawiła się mroczna jama, a w niej czaiło się coś tak przerażającego i obrzydliwego, że bał się nawet spojrzeć. We śnie cały czas czuł, że oszukuje sam siebie, bo podświadomie wie, co kryje się w ciemnościach. Gdyby zdobył się na prawdziwie wielki wysiłek, tak brutalny, jakby chciał sam rozsadzić sobie czaszkę, zdołałby odkryć, co to takiego. Lecz za każdym razem budził się nie uczyniwszy tego; koszmar jednak miał jakiś związek z tym, co mówiła Julia, kiedy na nią krzyknął.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 - 


  Dowiedz się więcej
1  Nowomowa
2  Rok 1984 jako antyutopia
3  Rok 1984 - streszczenie



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część druga







    Tagi: