Rok 1984 - Część druga
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Często gotowa była akceptować oficjalne mity, gdyż po prostu nie robiło jej różnicy, czy są prawdą, czy kłamstwem. Wierzyła na przykład, bo tego nauczono ją w szkole, jakoby to Partia wynalazła samoloty. (Za lat szkolnych Winstona twierdzono, że Partia wynalazła tylko helikoptery; kilkanaście lat później, gdy Julia chodziła do szkoły, Partia wynalazła już samoloty; następne pokolenie będzie się zapewne uczyć, że także maszynę parową.) Kiedy jej wyjaśnił, iż samoloty latały przed jego urodzeniem i w ogóle na długo przed Rewolucją, wcale się tym nie przejęła. Co za różnica, kto wynalazł samoloty? Zdumiał się jeszcze bardziej, gdy z jakiejś jej uwagi zorientował się, że nie pamięta, iż cztery lata temu Oceania toczyła wojnę ze Wschódazją, a z Eurazją łączył ją sojusz. Wprawdzie Julia uważała całą wojną za jedną wielką blagę, ale najwyraźniej nie dostrzegła, że tymczasem zmieniono nieprzyjaciela.

- Myślałam, że zawsze prowadziliśmy wojnę z Eurazją - przyznała.
To go przeraziło. Samolot wynaleziono na wiele lat przed jej urodzeniem, lecz zmiana sojuszy nastąpiła zaledwie cztery lata temu, gdy Julia była już dorosłą kobietą. Przekonywał ją prawie kwadrans, aż wreszcie zaczęło się jej jakby przypominać, że kiedyś istotnie wrogiem była nie Eurazja, lecz Wschódazja. Jednakże w dalszym ciągu uważała to za fakt bez znaczenia.
- Co za różnica? - zniecierpliwiła się. - Ten wróg czy inny, ta zasrana wojna nigdy nie ustaje! A każdy wie, że gazety kłamią!

Czasami Winston mówił o swojej pracy w Departamencie Archiwów i o bezwstydnych fałszerstwach, których dokonywał. Julii wcale nie napawało to grozą. Na myśl o tym, że kłamstwa stają się prawdą, bynajmniej nie ogarniało jej uczucie, iż pod jej stopami otwiera się otchłań. Kiedy opowiedział o Jonesie, Aaronsonie, Rutherfordzie i niezwykłym skrawku gazety, który niegdyś dostał się w jego ręce, w pierwszej chwili nawet nie zrozumiała, o co mu chodzi.

- Byli twoimi przyjaciółmi? - spytała.
- Nie, w ogóle ich nie znałem. Należeli do Wewnętrznej Partii. Poza tym byli znacznie starsi ode mnie. Przedstawiciele starej gwardii, jeszcze sprzed Rewolucji. Widziałem ich zaledwie kilka razy w życiu.
- Więc dlaczego tak się nimi przejąłeś? Ludzie przecież wciąż giną, nie?

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 - 


  Dowiedz się więcej
1  Nowomowa
2  Rok 1984 jako antyutopia
3  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część druga






    Tagi: