Rok 1984 - Część druga
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Miał do rozwiązania niełatwy problem: jak skontaktować się z dziewczyną i umówić na spotkanie. Nie obawiał się żadnego podstępu. Był pewien, że dziewczyna nic nie knuje, bo jej zdenerwowanie, kiedy przekazywała mu kartkę, wyglądało na jak najbardziej autentyczne. Dosłownie drżała ze strachu, i nie bez przyczyny. Nawet przez myśl mu nie przeszło, aby zignorować jej awanse.

Chociaż zaledwie pięć dni wcześniej chciał dziewczynie rozwalić głowę kamieniem, w tej chwili nie liczyło się to zupełnie. Wyobrażał sobie nagie młodzieńcze ciało, które dotąd widział tylko we śnie. Jeszcze niedawno uważał ją za taką samą idiotkę jak inne kobiety, o umyśle zatrutym bzdurami i nienawiścią, a łonie zimnym jak lód. Teraz myślał gorączkowo o tym, że może ją utracić, że to białe ciało może mu się wymknąć! Najbardziej lękał się tego, że dziewczyna po prostu zmieni zdanie, jeśli się szybko z nią nie skontaktuje. Ale umówienie się było właściwie rzeczą niewykonalną. Równie trudną jak zrobienie ruchu, kiedy już się dostało mata.

Gdziekolwiek się człowiek obrócił, miał przed sobą teleekrany. Prawdę mówiąc, nim upłynęło pięć minut od przeczytania kartki, przyszło mu do głowy kilka pomysłów; teraz, w zaciszu domowym, rozważał je wszystkie po kolei, jakby zastanawiał się nad wyborem narzędzi przed przystąpieniem do skomplikowanej operacji. Powtórne zainscenizowanie ich porannego spotkania było oczywiście wykluczone. Gdyby pracowała w Departamencie Archiwów, nawiązanie kontaktu nie przedstawiałoby większych trudności; nie orientował się natomiast, gdzie dokładnie mieści się Departament Literatury, i nie miał żadnego powodu, aby tam pójść.

Gdyby wiedział, gdzie dziewczyna mieszka lub o której kończy pracę, postarałby się ją spotkać, kiedy będzie wracała do domu; ale czekanie pod ministerstwem to zbyt wielkie ryzyko. Wysłanie listu też nie wchodziło w rachubę, gdyż dla nikogo nie było tajemnicą, że cała poczta jest kontrolowana. W ogóle mało kto korespondował. Jeśli czasem zachodziła konieczność przekazania jakiejś wiadomości listownie, istniały druczki z gotowym spisem sformułowań; należało jedynie skreślić niepotrzebne. Nie znał zresztą adresu dziewczyny ani nawet jej imienia i nazwiska. W końcu uznał, że najbezpieczniej będzie nawiązać kontakt w stołówce. Jeśli tylko uda mu się zastać ją samą przy stoliku gdzieś pośrodku sali, nie za blisko teleekranów, i jeśli wokół choć przez trzydzieści sekund będzie rozbrzmiewał zwykły gwar - zdołają zamienić kilka słów.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 - cytaty
2  Rok 1984 - streszczenie
3  Rok 1984 jako antyutopia



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część druga







    Tagi: