Rok 1984 - Część druga
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Zaczął czytać:

Rozdział III

Wojna to Pokój

Rozpad świata na trzy wielkie supermocarstwa był wydarzeniem nietrudnym do przewidzenia już pod koniec pierwszej polowy dwudziestego wieku. Dwa z trzech istniejących mocarstw, Eurazja i Oceania, powstały właściwie z chwilą wchłonięcia Europy przez Rosję oraz Imperium Brytyjskiego przez Stany Zjednoczone. Trzecie, Wschódazja, wyłoniło się jako odrębna jednostka dopiero po następnym dziesięcioleciu chaotycznych walk. Granice pomiędzy trzema supermocarstwami w wielu miejscach są umowne, w innych zmieniają się zależnie od wyników działań wojennych, na ogół jednak są to granice naturalne. Eurazja zajmuje całą północną część kontynentu eurazjatyckiego, od Portugalii po Cieśninę Beringa. Oceania składa się z obu Ameryk, wysp Oceanu Atlantyckiego łącznie z Wyspami Brytyjskimi, z Australii, wysp południowego Pacyfiku oraz z południowej części Afryki. Wschódazja, najmniejsze z mocarstw, o mało wyraźnej granicy zachodniej, obejmuje Chiny i kraje leżące na południe od nich, Wyspy Japońskie oraz znaczny, lecz niestałej wielkości obszar na terytorium Mandżurii, Mongolii i Tybetu.

Zmieniając sojusze, trzy supermocarstwa ustawicznie prowadzą ze sobą wojnę, która trwa już od dwudziestu pięciu lat. Jednakże wojna współczesna nie przypomina rozpaczliwych i niszczycielskich zmagań, jakie miały miejsce w pierwszych dziesięcioleciach dwudziestego wieku. Jej cele są ograniczone, a prowadzący ją przeciwnicy nie potrafią się pokonać, nie walczą o nic konkretnego i nawet nie dzielą ich żadne zasadnicze różnice natury ideologicznej. Nie oznacza to bynajmniej, że sama wojna stała się bardziej humanitarna, a powszechne do niej nastawienie mniej krwawe. Wprost przeciwnie: histeria wojenna sięgnęła zenitu, a takie czyny, jak gwałty, grabieże, mordowanie dzieci, obracanie całych narodów w siłę niewolniczą oraz znęcanie się nad jeńcami (przybierające nawet tak drastyczne formy jak zakopywanie lub gotowanie żywcem) uchodzą za rzecz normalną, a kiedy dopuszcza się ich nie wróg, lecz własne wojska, za wręcz chwalebną.

Jednakże samo prowadzenie działań wojennych angażuje tylko ograniczoną liczbę znakomicie wyszkolonych zawodowców; bilans strat także można uznać za stosunkowo niewielki. Bitwy, jeśli w ogóle do nich dochodzi, toczą się wyłącznie na rubieżach, o których położeniu przeciętny obywatel ma bardzo nikłe pojęcie, lub w pobliżu pływających fortec strzegących strategicznych punktów na szlakach morskich. W aglomeracjach miejskich wojna odczuwalna jest jedynie pod postacią chronicznego niedoboru towarów konsumpcyjnych lub sporadycznych wybuchów pocisków rakietowych, od których ginie najwyżej kilkadziesiąt osób.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 - streszczenie
2  Rok 1984 - cytaty
3  Nowomowa



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część druga






    Tagi: