Rok 1984 - Część druga
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Julio?
Nie było odpowiedzi.

- Julio, śpisz?
Milczenie. Spała. Zamknął książkę, położył ją ostrożnie na podłodze, po czym sam również wyciągnął się wygodnie na łóżku i przykrył siebie i Julię kapą.
Pomyślał, że wciąż jeszcze nie poznał największej tajemnicy. Rozumiał j a k; nie rozumiał dlaczego. Zarówno rozdział pierwszy, jak i trzeci nie powiedziały mu właściwie nic nowego; pozwoliły tylko usystematyzować posiadane informacje. Mimo to lektura utwierdziła go przynajmniej w jednym: nie jest szalony. Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Przez okno wpadł jasny promień zachodzącego słońca i rozświetlił poduszkę. Winston zamknął oczy. Słoneczny blask, który skąpał jego twarz, i gładkie, dziewczęce ciało leżące tuż obok natchnęły go senną pewnością siebie. On i Julia byli bezpieczni i wszystko układało się pomyślnie. Szepcząc do siebie "normalność nie jest kwestią statystyki", zasnął przekonany, że w stwierdzeniu tym kryje się głęboka mądrość.
Obudził się z uczuciem, że spał bardzo długo, ale kiedy spojrzał na staromodny zegar, okazało się, iż jest dopiero dwudziesta trzydzieści. Drzemał jeszcze przez chwilę, dopóki z podwórza nie dobiegł go znajomy donośny śpiew:

To był tylko chwilowy urok
I minął jak kwietniowy dzień,
Lecz cóż za marzenia rozbudził!
Z serca mego najlżejszy zdjął cień!

Kiczowaty szlagier nie tracił popularności. Słyszało się go na każdym kroku. Przetrwał nawet "Pieśń Nienawiści". Śpiew zbudził Julię, która przeciągnęła się z lubością i wstała z łóżka.
- Głodna jestem. Zaparzę kawy. Cholera! Prymus zgasł i woda jest zupełnie zimna. - Podniosła go i potrząsnęła. - Pusty, nafta się skończyła.
- Możemy pożyczyć od pana Charringtona. - Dziwne, ale kiedy sprawdzałam, zdawało mi się, że jest pełen. Muszę się ubrać, bo jakoś zrobiło się chłodno.
Winston również wstał i włożył ubranie. Niestrudzony głos wciąż zawodził:

Mówią, że czas leczy rany,
Wszystko w niepamięć odpływa;
Lecz moje serce wciąż szlocha żałośnie,
Gdy wspomnienie sprzed lat w nim odżywa!

Zapinając pasek kombinezonu, Winston podszedł do okna. Słońce skryło się za domami; nie oświetlało już podwórza. Bruk był mokry, jakby świeżo umyty, i niebo też wyglądało jak świeżo wyszorowane, tak jasny i czysty wydawał się jego błękit widoczny między kominami. W dole prolka krążyła wytrwale pomiędzy balią a sznurem, na przemian to zatykając sobie usta spinaczami i milknąc, to wyjmując spinacze i śpiewając, zajęta rozwieszaniem nieprzebranego zapasu pieluszek. Winston nie wiedział, czy praniem zarabia na życie, czy też haruje tak dla dwadzieściorga lub trzydzieściorga wnucząt. Julia podeszła do niego i wspólnie, z dziwnym zafascynowaniem, obserwowali tęgą sylwetkę prolki. Kiedy stanęła w swojej charakterystycznej pozie, z grubymi ramionami wyciągniętymi do sznura w górze, a potężnym jak u klaczy zadem mocno wypiętym, Winston po raz pierwszy uświadomił sobie jej piękno. Nigdy przedtem nie zdawał sobie sprawy, iż ciało pięćdziesięcioletniej kobiety, stwardniałe i zgrubiałe od ustawicznej pracy, grudowate jak przejrzała rzepa, może być urodziwe. Ale dlaczego nie, pomyślał. Masywne, bezkształtne ciało podobne do bloku granitu, ze swoją szorstką, czerwonawą skórą, tak się ma do ciała młodej dziewczyny jak owoc dzikiej róży do jej kwiatu. Dlaczegóż owoc miałby być gorszy?

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 - 


  Dowiedz się więcej
1  Nowomowa
2  Rok 1984 - cytaty
3  Rok 1984 - streszczenie



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część druga






    Tagi: