Rok 1984 - Część druga
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Dom jest otoczony - stwierdził Winston.
- Dom jest otoczony - powtórzył głos. Julia szczękała zębami.
- Chyba widzimy się po raz ostatni - powiedziała.
- Widzicie się po raz ostatni - potwierdził głos.

Po czym inny głos, cienki, kulturalny, który wydał się Winstonowi znajomy, dodał:
- A skoro o tym mowa, coś wam chcę przypomnieć: "Oto ciastko, możesz zjeść połowę, a oto topór, który zetnie ci głowę!"

Coś spadło z hukiem na łóżko za plecami Winstona. To wetknięta przez okno drabina wyważyła część ramy. Ktoś już wskakiwał do środka. Równocześnie schody zadudniły od ciężkich kroków. W następnej chwili pokój zapełnił się uzbrojonymi w pałki drabami w czarnych mundurach i podkutych żelazem buciorach.

Winston przestał dygotać. Starał się nawet nie patrzeć na boki. Liczyło się jedno: nie ruszać się, nie ruszać, nie dać im żadnego pretekstu do bicia! Olbrzym o gładkiej twarzy zawodowego zapaśnika, na której usta były tylko cienką szramą, zatrzymał się naprzeciw Winstona, z namysłem kołysząc w dwóch palcach pałkę. Oczy mężczyzn na moment się zetknęły. Świadomość własnej bezbronności, gdy tak stał z rękami splecionymi na karku, wystawiony na razy, była dla Winstona nie do zniesienia. Olbrzym wysunął koniuszek białego języka, oblizał nie istniejące wargi, po czym odszedł. Rozległ się kolejny huk. To ktoś podniósł ze stolika szklany przycisk i roztrzaskał o płytę kominka.

Niewielki, pofałdowany koral, podobny do cukrowej różyczki zdobiącej tort, potoczył się po dywanie. Jakiż jest maleńki, pomyślał Winston, jakiż maleńki był zawsze! Tuż
za plecami usłyszał jęk, po czym głuchy łoskot, i coś tak silnie uderzyło go w kostkę, że omal nie stracił równowagi.

To jeden z funkcjonariuszy wyrżnął Julię pięścią w splot słoneczny; dziewczyna zgięła się jak scyzoryk i padła na ziemię. Miotała się po podłodze usiłując złapać oddech. Winston bał się odwrócić głowę choćby o milimetr, lecz chwilami kątem oka dostrzegał siną twarz Julii i jej szeroko otwarte usta. Mimo panicznego strachu niemal fizycznie odczuwał jej straszliwy ból i jeszcze straszliwsze, rozpaczliwe wysiłki odzyskania tchu. Wiedział, co przeżywa; okropny, rozdzierający ból, który jednak schodzi na drugi plan, bo stokroć ważniejsze jest, by wciągnąć powietrze w płuca. Potem dwóch funkcjonariuszy chwyciło Julię za ręce i nogi i wyniosło jak worek. Winstonowi mignęła jej odchylona do tyłu twarz, żółta, wykrzywiona, z zaciśniętymi oczami i wciąż ze śladami różu na policzkach; więcej Julii nie widział.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 jako antyutopia
2  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego
3  Rok 1984 - streszczenie



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część druga







    Tagi: