Rok 1984 - Część druga
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
WOJNA TO POKÓJ
WOLNOŚĆ TO NIEWOLA
IGNORANCJA TO SIŁA





CZĘŚĆ DRUGA

1

Minęła połowa poranka, kiedy Winston opuścił swoją przegrodę, żeby pójść do toalety.
Jakaś samotna postać szła ku niemu z przeciwnego końca długiego, jaskrawo oświetlonego korytarza. Była to ta sama ciemnowłosa dziewczyna. Upłynęły cztery dni, odkąd owego wieczoru natknął się na nią przed sklepem ze starociami. Z bliska zobaczył, że prawą rękę ma na temblaku, wcześniej niewidocznym, gdyż był tej samej barwy co kombinezon. Przypuszczalnie wybiła ją sobie przestawiając któryś z ogromnych kalejdoskopów używanych do "wypełniania" fabularnych zarysów powieści. Takie wypadki zdarzały się często w Departamencie Literatury.

Dzieliły ich mniej więcej cztery metry, gdy naraz dziewczyna potknęła się i upadła jak długa na ziemię. Wydała głośny okrzyk bólu - pewnie przygniotła sobie zwichniętą rękę. Winston przystanął. Dziewczyna tymczasem uniosła się na klęczki. Jej twarz przybrała żółto-mleczną barwę, a przez to usta wydawały się jeszcze czerwieńsze. W oczach, patrzących błagalnie na niego, malował się jednak nie tyle ból, ile strach.

W sercu Winstona zrodziło się współczucie. Oto widział przed sobą śmiertelnego wroga, lecz był to zarazem człowiek, który cierpiał, może nawet miał złamany nadgarstek. Niewiele myśląc Winston podszedł, żeby pomóc dziewczynie. Kiedy upadła na zabandażowaną rękę, ból przeszył także jego ciało.

- Bardzoście się potłukli? - spytał.
- Nie, nie. Tylko ręka. Zaraz mi przejdzie. Mówiła urywanym głosem, jakby serce wciąż waliło jej młotem. I wyraźnie zbladła.
- Nic sobie nie złamaliście?
- Nie, wszystko w porządku. Już przestało boleć. Wyciągnęła do niego zdrową rękę i pomógł jej wstać. Odzyskała rumieńce; wyglądała znacznie lepiej.
- Nic mi nie jest! - oświadczyła zdecydowanie. - Tylko się uderzyłam. Dziękuję wam, towarzyszu!

I z tymi słowy dziarskim krokiem ruszyła przed siebie, jakby rzeczywiście nic jej nie dolegało. Całe zajście trwało najwyżej pół minuty. Kontrolowanie mimiki było nawykiem, który już dawno przerodził się w odruch, a w dodatku znajdowali się bezpośrednio pod teleekranem. Mimo to Winston ledwo pohamował wyraz zdumienia, albowiem gdy pomagał dziewczynie wstać, wsunęła mu coś w dłoń. Nie ulegało wątpliwości, że świadomie. To coś było niewielkie i płaskie. Wchodząc do toalety włożył przedmiot do kieszeni i pomacał czubkami palców. Wyczuł złożony w kwadrat kawałek papieru.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 - 


  Dowiedz się więcej
1  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego
2  Nowomowa
3  Rok 1984 jako antyutopia



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część druga







    Tagi: