Rok 1984 - Część trzecia
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Znów rozległy się kroki. Szczęknęły drzwi. Do celi wszedł O'Brien.
Winston poderwał się na równe nogi. Widok O'Briena tak go zaskoczył, że zapomniał o ostrożności. Po raz pierwszy od wielu lat zapomniał nawet o obecności teleekranu.
- Was też mają!
- I to od bardzo dawna - odparł ironicznie i niemal z żalem przybysz.

Odsunął się od drzwi; za nim wkroczył potężnie zbudowany strażnik z długą czarną pałką w ręce.
- Wiedziałeś o tym, Winston - rzekł O'Brien. - Nie oszukuj się. Wiedziałeś; wiedziałeś od samego początku.

Tak, Winston zdał sobie teraz sprawę, że rzeczywiście wiedział od samego początku. Nie miał jednak czasu głębiej się nad tym zastanawiać. Całą uwagę skupił na pałce w dłoni strażnika. Mogła spaść wszędzie: rąbnąć go w czubek głowy, tuż nad uchem, w ramię, w łokieć...
Łokieć! Osunął się na kolana jak rażony gromem, drugą ręką przyciskając palący łokieć. Przed oczami zrobiło mu się żółto. Niemożliwe, niemożliwe, aby jeden cios mógł wywołać tak przeraźliwy ból! Kiedy wzrok mu się rozjaśnił, ujrzał strażnika i O'Briena, którzy pochylali się nad nim.

Strażnik chichotał obserwując, jak więzień skręca się z bólu. A Winston poznał odpowiedź na swoje pytanie. Nigdy, z najwznioślejszego powodu, nie można pragnąć zwiększenia bólu. Chce się tylko jednego: by zelżał. Nic na świecie nie jest tak straszne jak ból fizyczny. W obliczu bólu nie ma bohaterów, w obliczu bólu nie ma bohaterów - powtarzał w myślach, tarzając się po posadzce i bezradnie tuląc do siebie rwące lewe ramię.


2

Leżał na czymś zbliżonym do polowego łóżka, ale znacznie wyższym, w dodatku nie mógł się poruszyć, gdyż krępowały go pasy. Światło, jeszcze bardziej jaskrawe niż zwykle, świeciło mu prosto w twarz. Tuż obok łóżka stał O'Brien, wpatrując się w niego badawczo. Z drugiej strony znajdował się mężczyzna w białym kitlu trzymający strzykawkę.

Kiedy otworzył oczy, nie od razu zdał sobie sprawę ze swojego otoczenia. Miał uczucie, że wpływa do tego wnętrza z zupełnie innego świata, z podwodnego świata gdzieś głęboko w dole. Nie miał pojęcia, jak długo tam przebywał. Od momentu aresztowania nie widział ani mroku, ani światła dziennego. Poza tym jego wspomnieniom brakowało ciągłości. Zdarzało się, że świadomość - nawet taka, jaką ma człowiek śpiący - urywała mu się zupełnie i powracała po przerwie wypełnionej próżnią. Lecz czy przerwy te trwały dni, tygodnie, czy zaledwie sekundy, tego nie wiedział.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 - streszczenie
2  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego
3  Rok 1984 - cytaty



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część trzecia






    Tagi: