Rok 1984 - Część trzecia
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Myślałeś, że moja twarz, twarz członka Wewnętrznej Partii, jest stara i zniszczona - rzekł O'Brien. - Jak oceniasz własną?
Złapał Winstona za ramiona i obrócił szybko do siebie.
- Popatrz, jak wyglądasz! - zawołał. - Spójrz na brud, którym obrosłeś, który wżarł ci się między palce u nóg!
Spójrz na ten ohydny, ropiejący wrzód powyżej kostki! Czy wiesz, że cuchniesz jak cap? Pewnie przestałeś to zauważać. Patrz, jaki jesteś chudy. Widzisz? Kciukiem i palcem wskazującym mogę objąć twój biceps. Mógłbym ci złamać szyję niczym marchew. Czy wiesz, że odkąd jesteś w naszych rękach, schudłeś dwadzieścia pięć kilo? Włosy wyłażą ci garściami. Popatrz! - Chwycił go za włosy i wyszarpnął mu kilka kosmyków. - Otwórz usta. Zostało ci dziewięć, dziesięć, jedenaście zębów. Ile miałeś przedtem? A te mizerne resztki wkrótce też ci wypadną. Spójrz! Zacisnął dwa potężne palce na jednym z ocalałych przednich zębów Winstona. Ból przeszył szczękę więźnia. O'Brien wyrwał mu ruszający się ząb wraz z korzeniem, po czym cisnął go na drugi koniec celi.
- Gnijesz, rozpadasz się! - ryknął. - Wiesz, czym jesteś? Worem gnoju. A teraz obróć się i jeszcze raz popatrz w lustro. Widzisz tę ohydę? To właśnie ostatni człowiek. Tak wygląda ludzkość, jeśli ty ją reprezentujesz. Możesz się ubrać.

Winston zaczął się ubierać, powoli i niedołężnie. Do tej - pory jakoś nie zauważył, że jest taki chudy i słaby. W jego głowie kołatała się jedna myśl: musi tu być znacznie dłużej, niż sądził. Po czym nagle, gdy owijał się w nędzne łachmany, zrobiło mu się straszliwie żal swojego wyniszczonego ciała. Opadł bezwolnie na stołek przy łóżku i wybuchnął płaczem. Mimo świadomości, jak okropnie, wręcz odrażająco wygląda w ostrym, jaskrawym świetle - szlochający worek kości w cuchnącej bieliźnie - nie mógł pohamować łez.

O'Brien niemal dobrotliwym gestem dotknął jego ramienia.
- Twoja męka kiedyś się skończy - rzekł. - Jeśli tylko zechcesz, przestaniesz cierpieć. Wszystko zależy od ciebie.
- To wy! To wy doprowadziliście mnie do tego stanu! - zaszlochał Winston.
- Nie, Winston, sam się doprowadziłeś. Sam wybrałeś tę drogę, kiedy postanowiłeś sprzeciwić się Partii. Wszystkie następstwa wynikły z twojego pierwszego kroku. Nie spotkało cię nic, czego nie mogłeś przewidzieć.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 - cytaty
2  Rok 1984 - streszczenie
3  Nowomowa



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część trzecia







    Tagi: