Rok 1984 - Część trzecia
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Będzie musiał zaczynać od początku. Proces może trwać lata. Przejechał ręką po twarzy, usiłując przyzwyczaić się do jej dotyku. Głębokie bruzdy znaczyły policzki, kości policzkowe sterczały ostro, nos był spłaszczony. A odkąd widział się w lustrze, wprawiono mu sztuczne zęby. Niełatwo kontrolować mimikę, kiedy nie zna się wyglądu własnej twarzy. Zresztą samo panowanie nad mimiką nie wystarczało. Po raz pierwszy w życiu zdał sobie sprawę, że jeśli chce się zachować tajemnicę, należy ukryć ją nawet przed sobą. Trzeba pamiętać o niej bez przerwy, lecz dopóki nie nadejdzie właściwa chwila, nie należy ani ubierać jej w słowa, ani pozwolić, aby przeniknęła do świadomości. Od tej chwili nie tylko jego myśli, ale również odczucia i sny muszą być prawomyślne. I przez cały ten czas musi kryć swoją nienawiść głęboko w sobie, nosić ją jak torbiel, która tkwi w ciele, a zarazem nic jej z nim nie łączy.
Pewnego dnia postanowią go zastrzelić. Nie sposób przewidzieć, kiedy to nastąpi, ale chyba domyśli się kilka sekund wcześniej. Zawsze strzelają w tył głowy, prowadząc korytarzem.

Dziesięć sekund starczy. Przez ten czas wszystko w nim zdąży wywrócić się na opak. Nagle, bezsłowa, bez zmiany rytmu kroków, bez drgnienia twarzy - nagle spadnie zasłona kamuflażu i trach! gruchną armaty nienawiści. Nienawiść wypełni go niczym potężny, szalejący płomień. I niemal w tym samym momencie trach! wystrzeli kula; wystrzeli za późno lub za wcześnie. Rozsadzi mu mózg, zanim znów zdołają nad nim zapanować. Heretycka myśl pozostanie nie ukarana, nie skruszona, na zawsze poza ich zasięgiem. Jednym strzałem zniszczą stworzoną przez siebie doskonałość. Umrzeć pałając do nich nienawiścią - oto prawdziwa wolność.
Zamknął oczy. Czekało go trudniejsze zadanie od narzucenia sobie myślowej dyscypliny.

Musiał się upokorzyć, okaleczyć. Musiał zanurzyć się w najohydniejszym brudzie. Przez chwilę zastanawiał się, co jest najbardziej wstrętne, najbardziej obmierzłe ze wszystkiego? Pomyślał o Wielkim Bracie. Ogromna twarz (ponieważ ciągle widział ją na plakatach, w jego wyobraźni też miała ponad metr szerokości), z sutymi, czarnymi wąsami i o oczach pilnie śledzących każdy ruch, sama z siebie stanęła mu w myślach. Co naprawdę odczuwał wobec Wielkiego Brata?

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 - 


  Dowiedz się więcej
1  Nowomowa
2  Rok 1984 - streszczenie
3  Rok 1984 jako antyutopia



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część trzecia







    Tagi: