Rok 1984 - Część trzecia
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Jest tylko jedna zbrodnia, nie?
- I ty ją popełniłeś?

- Na to wygląda.

Przyłożył dłoń do czoła i trzymał ją tak przez chwilę, jakby usiłował sobie coś przypomnieć.
- Nie ma jak temu zapobiec. Zdołałem odgrzebać w pamięci jeden jedyny moment, kiedy mogłem ją popełnić. Tak, postąpiłem bardzo nierozważnie. Przygotowywaliśmy ostateczne wydanie poezji Kiplinga. Pozwoliłem, żeby na końcu jednego wersu pozostało słowo "Bóg". Nie miałem wyjścia! - zawołał niemal z oburzeniem, unosząc głowę, by spojrzeć na Winstona. - Nie dało rady tego zmienić. Konieczny był rzeczownik, pełny rym męski do słowa "głóg". Znalazłem czterdzieści, lecz żaden nie pasował. Przez wiele dni łamałem sobie głowę, aż w końcu dałem za wygraną. Więcej takich słów po prostu nie ma!

Wyraz jego twarzy uległ transformacji. Znikło rozdrażnienie; przez chwilę Ampleforth miał prawie zadowoloną minę. Mimo brudu i zarostu jego oblicze promieniowało intelektualnym ciepłem, radością pedanta z odkrycia jakiegoś bezużytecznego faktu.

- Czy myślałeś kiedykolwiek o tym, jak bogactwo lub ubóstwo rymów wpływa na treść poezji?
Nie, tego problemu Winston akurat nigdy nie rozważał.
W obecnych okolicznościach tym bardziej nie wydało mu się to ani specjalnie ważne, ani interesujące.

- Wiesz może, która jest godzina? - spytał. Ampleforth znów zrobił zaskoczoną minę.
- W ogóle się nad tym nie zastanawiałem. Aresztowali mnie dwa dni temu. Może trzy. - Ponownie obiegł spojrzeniem ściany, jakby oczekiwał, że zobaczy okno. - Tu noce i dnie nie różnią się od siebie. Nie wiem, jak mierzyć upływ czasu.

Przez kilka minut prowadzili urywaną rozmowę, po czym nagle, bez żadnego wyraźnego powodu, teleekran wrzasnął na nich, żeby się uciszyli. Winston siedział spokojnie ze skrzyżowanymi rękami. Ampleforth, zbyt masywny, by zmieścić się wygodnie na wąskiej ławce, wiercił się splatając szczupłe dłonie to na jednym, to na drugim kolanie.

Teleekran warknął na niego, żeby przestał się kręcić. Czas płynął. Dwadzieścia minut, godzina - trudno zgadnąć. Na korytarzu znów zadudniły kroki. Winston poczuł skurcz kiszek. Wkrótce, już bardzo niedługo, może za pięć minut, a może nawet teraz, tupot za drzwiami będzie oznaczał, że nadeszła jego kolej.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 - 


  Dowiedz się więcej
1  Nowomowa
2  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego
3  Rok 1984 - cytaty



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część trzecia







    Tagi: