Rok 1984 - Część trzecia
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Drzwi otworzyły się. Do celi wszedł oficer o lodowatej twarzy.

Szybkim ruchem dłoni wskazał Amplefortha.
- Pokój sto jeden - powiedział.
Ampleforth wymaszerował niezdarnie między dwoma strażnikami; na jego twarzy malował się cień niepokoju, lecz przede wszystkim dezorientacja.

Winstonowi zdawało się, że mijają godziny. Ból żołądka narastał. Myśli krążyły uporczywie po tych samych torach, niczym bile raz po raz wpadające w te same otwory. Powtarzało się tylko sześć tematów. Ból żołądka - kromka chleba - krew i krzyki - O'Brien - Julia - żyletka. Znów poczuł skurcz kiszek; kroki zbliżały się ponownie. Kiedy odemknięto drzwi celi, poruszone nimi powietrze wypełniła ostra woń zimnego potu. Do celi wszedł Parsons. Miał na sobie szorty barwy khaki i sportową koszulę.

Winston był tak zaskoczony, że zapomniał o własnej niedoli.
- Ty tutaj? - zawołał.
W spojrzeniu, które Parsons mu posłał, nie malowało się ani zaciekawienie, ani zdumienie, jedynie boleść. Zaczął przechadzać się nerwowo po celi, najwyraźniej niezdolny usiedzieć w miejscu. Kiedy przy każdym kroku prostował grube kolana, widać było, że nogi mu dygoczą.

Oczy miał wielkie, rozszerzone, jakby cały czas wypatrywał czegoś w oddali.
- Za co cię wsadzili? - spytał Winston.
- Za myślozbrodnię! - wykrzyknął Parsons, o mało nie wybuchając płaczem.

Ton jego głosu sugerował z jednej strony pełne przyznanie się do winy, a z drugiej zdumienie i trwogę, że coś takiego mogło się przytrafić właśnie jemu. Zatrzymał się przed Winstonem i zaczął wypytywać go błagalnie:
- Nie zastrzelą mnie, prawda, stary? Nie zabiją kogoś, kto niczego nie zrobił, tylko coś pomyślał wbrew sobie, prawda? Wiem, że potraktują mnie sprawiedliwie. Mam do nich pełne zaufanie! Będą wiedzieli, że mam nieskazitelną opinię, prawda? Nawet ty możesz to poświadczyć! Starałem się, jak umiałem, prawda? Może nie jestem najbystrzejszy, ale za to nigdy nie żałowałem sił. Wypruwałem sobie żyły dla Partii! Nie skażą mnie na więcej niż pięć lat, co? Góra dziesięć, prawda? Ktoś taki jak ja przyda się w obozie pracy, prawda? Nie zastrzelą mnie przecież za ten jeden wyskok, co?
- Jesteś winny?
- Oczywiście! - zawołał Parsons, zerkając wiernopoddańczo w stronę teleekranu. - Chyba nie sądzisz, że Partia mogłaby aresztować niewinnego człowieka, co?

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 - streszczenie
2  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego
3  Rok 1984 - cytaty



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część trzecia







    Tagi: