Rok 1984 - Część trzecia
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Jego żabia twarz jakby się trochę uspokoiła, a nawet przybrała nieco świętoszkowaty wyraz.
- Myślozbrodnia to straszna rzecz, stary - oświadczył moralizatorskim tonem. - Może zdradziecko wkraść się do twojego umysłu bez najmniejszego udziału woli. Wiesz, jak to było ze mną? Owładnęła mną we śnie! Tak, wierz mi. Żyłem sobie spokojnie, pracowałem, przykładałem się najlepiej, jak mogłem, i nawet nie podejrzewałem, że w moim umyśle dzieje się coś niedobrego. Po czym nagle zacząłem mówić przez sen. I wiesz, co powiedziałem?
Zniżył głos, jak ktoś, kto ze względów medycznych musi użyć nieprzyzwoitego słowa.

- "Precz z Wielkim Bratem!" Tak, dokładnie! Ja! Podobno nawet powtórzyłem wiele razy. Zdradzę ci w zaufaniu, stary, cieszę się, że mnie aresztowano, zanim posunąłem się dalej. Wiesz, co zrobię, kiedy postawią mnie przed trybunałem? "Dziękuję wam - oświadczę - że mnie uratowaliście, zanim byłoby za późno".
- Kto cię zadenuncjował?
- Moja córeczka - oznajmił Parsons z ponurą dumą. - Podsłuchiwała przez dziurkę od klucza. Jak usłyszała, co mówię, zaraz nazajutrz pognała na policję. Ma dopiero siedem lat, a patrz, jaka cwana! Wcale nie mam jej za złe tego, co zrobiła. Jestem z niej dumny. Przynajmniej widać, że dobrze ją wychowałem.
Postąpił nerwowo kilka kroków, zerkając z upragnieniem na muszlę klozetową, po czym nagle ściągnął szorty.
- Przepraszam cię, stary. Nic nie poradzę. Nie wytrzymuję tego czekania.

Usadowił swój tłusty zad na muszli. Winston przysłonił twarz dłońmi.
- Smith! - ryknął teleekran.- 6079 Smith W.! Odkryć twarz! W celi nie wolno zasłaniać twarzy!
Winston odjął dłonie od oczu. Parsons załatwiał się długo, głośno i obficie. Ponieważ odpływ był zatkany, cela cuchnęła potem przez wiele godzin.

Parsonsa zabrano. Do celi wprowadzano coraz to nowych więźniów, a po pewnym czasie zabierano ich, nie wiadomo dokąd. Jedna z kobiet miała pójść do pokoju sto jeden; Winston zauważył jak na wieść o tym skurczyła się i zbladła. W pewnym momencie doszedł do wniosku, że jeśli trafił tu rano, teraz musi być popołudnie; jeśli po południu, północ. W celi znajdowało się sześcioro więźniów. Wszyscy siedzieli bez ruchu. Miejsce naprzeciw Winstona zajmował mężczyzna o tłustym podbródku i wystających zębach, który przypominał jakiegoś wielkiego, nieszkodliwego gryzonia. Jego obfite, czerwone policzki były tak pękate, jakby miał w nich poupychane zapasy jedzenia, a bladoszare oczy przesuwały się płochliwie po twarzach współwięźniów i umykały natychmiast, gdy ktoś kierował na niego wzrok.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rok 1984 - streszczenie
2  Nowomowa
3  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część trzecia







    Tagi: