Rok 1984 - Część trzecia
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pozostali więźniowie siedzieli bez ruchu, z rękami splecionymi na kolanach. Grubas dowlókł się na swoje miejsce. Jedna strona twarzy zaczynała mu sinieć. Spuchnięte usta wyglądały jak wiśniowy wrzód z czarną dziurą pośrodku. Od czasu do czasu wąska strużka krwi ściekała mu na pierś. Szare oczy, w których malowało się poczucie winy, znów wędrowały szybko po twarzach obecnych, jakby grubas usiłował się przekonać, czy współwięźniowie pogardzają nim ze względu na doznane przez niego upokorzenie.

Drzwi ponownie się otworzyły. Oficer wskazał niedbałym gestem głodomora.
- Pokój sto jeden - rzekł.
Obok Winstona rozległ się jęk, po czym coś upadło na ziemię. To głodomór rzucił się na kolana, wyciągając błagalnie ręce.
- Towarzyszu oficerze! - zawołał. - Nie zabierajcie mnie tam! Przecież powiedziałem już wszystko! Co jeszcze chcecie wiedzieć? Gotów jestem przyznać się do każdej zbrodni, naprawdę każdej! Powiedzcie tylko, do czego mam się przyznać, a natychmiast to zrobię! Przygotujcie dowolne zeznania, ja wszystko podpiszę! Przysięgam! Tylko nie bierzcie mnie do pokoju sto jeden!

- Pokój sto jeden - powtórzył oficer.
Twarz głodomora, od początku bardzo blada, przybrała teraz odcień, który Winston zawsze dotąd uważał wyłącznie za przenośnię. Stała się autentycznie zielona.
- Uczyńcie ze mną, co chcecie! Głodzicie mnie od tygodni. Więc zabijcie mnie wreszcie! Zastrzelcie! Powieście! Skażcie na dwadzieścia pięć lat ciężkich robót! Chcecie, żebym jeszcze kogoś wsypał? Powiedzcie tylko kogo, a natychmiast go obciążę! Nie obchodzi mnie, kto to będzie ani co z nim zrobicie! Mam żonę i troje dzieci. Najstarsze z nich nie ma jeszcze sześciu lat. Możecie przywieźć tu całą trójkę i na moich oczach poderżnąć im gardła. Wolę to, niż iść do pokoju sto jeden!

- Pokój sto jeden - powtórzył oficer.
Głodomór powiódł oszalałym spojrzeniem po współwięźniach, jakby szukał kogoś, z kim mógłby się zamienić na miejsca. Jego wzrok zatrzymał się na zakrwawionej twarzy grubasa. Wskazał go wychudłą dłonią.

- To jego powinniście zabrać, a nie mnie! - zawołał. -Nie słyszeliście, co mówił, kiedy dostał w gębę! Poczekajcie, zaraz wam wszystko powtórzę! To on jest wrogiem Partii, nie ja!
Kiedy strażnicy postąpili krok w stronę głodomora, jego głos przeszedł w cienki pisk.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 - 


  Dowiedz się więcej
1  Nowomowa
2  Główni bohaterowie - jednostki wobec systemu totalitarnego
3  Rok 1984 - streszczenie



Komentarze
artykuł / utwór: Rok 1984 - Część trzecia






    Tagi: